Strona główna > Produkty > Historie sukcesu
Historie sukcesu
28 kg mniej w 134 dni!
08.01.2009 r.
Imię: Frona1981
Miejsce: Rybnik
Wiek: 31 lat
Schudł(a): 28 kg w 134 dni
Waga początkowa: 97 kg
Waga końcowa: 69 kg
W styczniu 2009 urodziłam moją śliczną córeczkę - Karolcię. W ciąży przytyłam aż 29 kg! Po porodzie udało mi się zgubić niecałe 11 kg. Chciałam coś zrobić ze swoją wagą, ale nie za bardzo wiedziałam, która wybrać. Szczerze mówiąc nie wierzyłam w żadne „Diety cud", które wydawały mi się od zawsze mydleniem ludziom oczy.
Któregoś razu koleżanka namówiła mnie bym wybrała się z nią na aquaareobic. Udało jej się mnie przekonać bo od zawsze lubiłam pływać, czy to w jeziorze, czy basenie. Po 2 miesiącach chodzenia na zajęcia straciłam co prawda 8 kg ale dalej byłam daleko od mojej wymarzonej wagi i sylwetki.
Zaczęłam zatem poszukiwać informacji w Internecie, jak można przyspieszyć zrzucanie zbędnych kilogramów. Przypadkiem na jakimś forum natrafiłam na wypowiedź dziewczyny, która miała kiedyś podobny problem, jak ja. Pisała, że pomimo wielkich starań, ćwiczeń oraz diety jej waga nie chciała się zmniejszyć ani o kilogram. Znajoma dietetyczka poleciła jej w końcu, żeby spróbowała stosować suplementy diety, które pomogą jej organizmowi odzyskać równowagę niezbędnych składników i minerałów, kontrolujących procesy trawienia. Nie mogłam uwierzyć, gdy przeczytałam, że w ciągu trzech miesięcy od rozpoczęcia stosowania suplementów pozbyła się aż 12,5 kg!
Pomyślałam - Nie mam nic do stracenia, ja też spróbuję!
Przez 134 dni schudłam 28 kg. Jestem z siebie bardzo dumna, że udało mi się utrzymać przez ten czas silną wolę. Oczywiście nie było to takie łatwe. Największym problemem okazały się dla mnie Święta Bożego Narodzenia, a dokładnie rzecz ujmując pyszne potrawy, które znalazły się na wigilijnym stole. Kilka razy też uległam pokusie i zajadałam się słodyczami, pizzą i wszystkim, co na pewno nie wpływało dobrze na moją dietę. Na szczęście nie zdarzało się ot często. Do zgubienia pozostało mi jeszcze troszkę ponad 2 kg. Następnie będę jedynie utrzymywać wagę.
Czuję się teraz rewelacyjnie, nie mam oporów przed włożeniem kostiumu kąpielowego i przejrzeniem się w lustrze. A co najważniejsze inni też to widzą - szczególnie mój mąż. Nie ukrywam, że jest to bardzo miłe uczucie. Wszystkim, którzy myślą o podjęciu diety chciałabym powiedzieć, żebym postarali się podejść do tego temat bardziej na luzie. Nie katujcie się głodówkami, tylko odżywiajcie się z umiarem ale i rozsądkiem.





